Skocz do zawartości


Zdjęcie

Kawały


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
7 odpowiedzi w tym temacie

#1 gawoo

gawoo

    frager

  • Frager
  • 31 postów
  • Miasto:Poznań ...
1
Silver I  Member Reputation
  • Czas na forum: 20h 29m 35s

Napisano 03 październik 2015 - 23:15

Na carskim dworze odbywało się przyjęcie. 
Za suto zastawionym stołem (pełnym półmisków, świec) siedzą panowie w perukach i kobiety w wielkich rozdekoltowanych sukniach. 
Trwa impreza, gra orkiestra. Nagle huk. 
Wpada kopiąc w drzwi Major Rżewski. 
Był jednak trochę w nietypowej sytuacji. 
Miał opuszczone gacie i trzymał przy tyłku sedes. 
Doczłapał do stołu, przy którym zasiadł obok ucztujących dam i panów. 
Oddawał się czynności opróżniania. 
W pewnym momencie wyciągnął papierosa i zaczął palić. 
Wtedy się zorientował, że wszyscy na niego dziwnie patrzą. 
Więc się spytał: 
- Coś nie tak? 
- Aha..... rozumiem..... 
- Palić nie wolno?


  • 0
Dołączona grafika

#2 gawoo

gawoo

    frager

  • Frager
  • 31 postów
  • Miasto:Poznań ...
1
Silver I  Member Reputation
  • Czas na forum: 20h 29m 35s

Napisano 03 październik 2015 - 23:16

Jechał facet autostradą i nagle mu się coś zachciało. 
Potrzeba nie cierpiąca zwłoki. 
Dojechał do najbliższej stacji benzynowej i udał się do świątyni dumania. 
Kiedy już siedział i się koncentrował, usłyszał jak ktoś wchodzi do kabiny obok.
Po chwili z tejże kabiny dobiegło pytanie: 
- Cześć, co tam u Ciebie słychać? 
Facet głupio się poczuł, na ogół nie rozmawiał z obcymi, a tu jeszcze w takim miejscu. 
Ale niepewnie odpowiedział: 
- Nic, wszystko w porządku. 
- Słuchaj, a powiedz mi co zamierzasz teraz zrobić? 
- No, nie wiem - facet czuł się coraz bardziej skrępowany tą wymianą zdań. 
- Jadę do Gdańska a potem wracam do Katowic. 
- Wiesz co, zadzwonię do Ciebie później. Jakiś debil w kiblu obok odpowiada na wszystkie moje pytania.
  • 0
Dołączona grafika

#3 gawoo

gawoo

    frager

  • Frager
  • 31 postów
  • Miasto:Poznań ...
1
Silver I  Member Reputation
  • Czas na forum: 20h 29m 35s

Napisano 03 październik 2015 - 23:16

Polak, Czech i Niemiec spotkali diabla. 
Kazał im przynieść jakąś roślinkę. 
Polak przyniósł tulipana, Niemiec dziką różę a Czecha jeszcze nie ma... 
Diabeł nie czekając kazał im to zjeść. 
Polak zjadł bez problemu. 
Niemiec natomiast je, i płacze i śmieje się jednocześnie.. 
- Czemu płaczesz - spytał diabeł 
- Bo muszę zjeść dziką różę, to boli! 
- A czemu się śmiejesz? 
- Bo Czech idzie z kaktusem!


  • 0
Dołączona grafika

#4 gawoo

gawoo

    frager

  • Frager
  • 31 postów
  • Miasto:Poznań ...
1
Silver I  Member Reputation
  • Czas na forum: 20h 29m 35s

Napisano 03 październik 2015 - 23:16

Sędzia pyta blondynki podczas rozprawy: 

- Nadal twierdzi pani, że nie zabiła męża tylko, że popełnił samobójstwo? 
- Tak - odpowiada blondynka. 
- A może pani mi wyjaśnić, jak mąż mógł sam strzelić do siebie z łuku?


  • 0
Dołączona grafika

#5 gawoo

gawoo

    frager

  • Frager
  • 31 postów
  • Miasto:Poznań ...
1
Silver I  Member Reputation
  • Czas na forum: 20h 29m 35s

Napisano 03 październik 2015 - 23:17

Blondynka podjeżdża na stację benzynową. 

Pracownik stacji narzeka: 
- Znowu podnieśli cenę benzyny. 
Na to blondynka odpowiada: 
- Mnie to nie dotyczy, ja zawsze tankuję za 50 złotych.


  • 0
Dołączona grafika

#6 gawoo

gawoo

    frager

  • Frager
  • 31 postów
  • Miasto:Poznań ...
1
Silver I  Member Reputation
  • Czas na forum: 20h 29m 35s

Napisano 03 październik 2015 - 23:17

Czym różnią się fajerwerki od polskich piłkarzy? 

Fajerwerki strzelają!


  • 0
Dołączona grafika

#7 gawoo

gawoo

    frager

  • Frager
  • 31 postów
  • Miasto:Poznań ...
1
Silver I  Member Reputation
  • Czas na forum: 20h 29m 35s

Napisano 03 październik 2015 - 23:17

Dwóm przyjaciółkom po długich namowach, udało się wreszcie przekonać mężów, żeby zostali w domu, a one same wychodzą na kolację do knajpy, żeby przypomnieć sobie dawne czasy. 

Po zabawnie spędzonym wieczorze, dwóch butelkach białego wina, szampanie i buteleczce wódki opuszczają restaurację całkowicie pijane! 
W drodze powrotnej obie nachodzi nagła potrzeba, może dlatego że dużo wypiły. 
Nie wiedząc gdzie iść się wysikać, jedna mówi do drugiej: 
- Wejdźmy na ten cmentarz, tutaj na pewno nikogo nie będzie. 
Wchodzą na cmentarz, najpierw jedna ściąga majtki, sika, wyciera się tymi majtkami i oczywiście je wyrzuca. 
Widząc to, druga od razu sobie przypomina, ze ma na sobie drogą markową bieliznę od męża i szkoda by ją wyrzucić. 
Ściąga więc majtki, wkłada je do kieszeni, sika i zrywa kokardę z pierwszego lepszego wieńca, żeby się podetrzeć. 
Na drugi dzień mąż pierwszej, dzwoni do męża drugiej: 
- Jurek, nawet sobie nie wyobrażasz co się stało! Koniec mojego małżeństwa! 
- Dlaczego? 
- Moja żona wróciła o 5 rano kompletnie pijana i na dodatek bez majtek! Od razu wywaliłem ją z domu. 
- Marek, to jeszcze nic, wiesz co wykombinowała moja! Nie tylko 
przyszła pijana i bez majtek, ale miała włożoną w tyłek czerwoną kokardę z napisem: NIGDY CIĘ NIE ZAPOMNIMY, ŁUKASZ, IGNAŚ, STASIEK I POZOSTALI PRZYJACIELE Z SIŁOWNI.


  • 0
Dołączona grafika

#8 OottaT

OottaT

    Weteran

  • Weteran
  • 189 postów
12
Silver I  Member Reputation
  • Czas na forum: 4d 5h 43m 17s

Napisano 20 październik 2015 - 12:23

Ilekroć to czytam płaczę ze śmiechu w jak różnorodny sposób można przekręcić przekazywaną sobie wiadomość...mistrzostwo:

 

Pułkownik do majora: 
Jutro o 9:00 nastąpi zaćmienie Słońca, co nie zdarza się każdego dnia. Niech wszyscy żołnierze wyjdą na plac ćwiczeń, będę im udzielał wyjaśnień. W razie deszczu, ponieważ i tak nic nie będzie widać, proszę zebrać ludzi w sali gimnastycznej. 

Major do kapitana: 
Na rozkaz pułkownika jutro o godzinie 9:00 rano odbędzie się uroczyste zaćmienie Słońca. Jeśli zajdzie konieczność deszczu, pan pułkownik wyda w sali gimnastycznej oddzielny rozkaz, co nie zdarza się każdego dnia. 

Kapitan do porucznika: 
Na rozkaz pułkownika jutro o 9:00 nastąpi zaćmienie Słońca. W razie deszczu zaćmienie odbędzie się w sali gimnastycznej, co nie zdarza się każdego dnia. 

Porucznik do sierżanta: 
Jutro o 9:00 pułkownik zaćmi Słonce na sali gimnastycznej, co nie zdarza się każdego dnia. 

Sierżant do kaprala: 
Jutro o 9:00 nastąpi zaćmienie pułkownika z powodu Słońca. Jeżeli na sali gimnastycznej będzie padał deszcz, co nie zdarza się każdego dnia, zebrać wszystkich na plac ćwiczeń. 

Dwaj szeregowi pomiędzy sobą: 
Zdaje się, ze jutro będzie padał deszcz. Słonce zaćmi pułkownika na sali gimnastycznej. Niewiadomo dlaczego nie zdarza się to każdego dnia...


  • 0